Czy lubicie temperatury powyżej 30-stu stopni ,a nawet powyżej 40-stu:?: bo ja szału dostaję jak nie ma się gdzie przed upałem skryć ,bo co innego np. 30-sto stpniowy mróz tutaj zawsze mogę sobie ogień rozpalić i ogrzac zmarznięte kości podziwiam ludzi ,którzy potrafią plackiem na słońcu leżeć, a może tylko tak się poświęcają dla opalenizny
Ja kocham upal. 40 stopni C to dla mnie po prostu raj. Ale lezec plackiem na plazy wrecz nie cierpie. 15 minut opalania sie i glowa tak mnie boli, ze wytrzymac sie nei da.
Wiek: 19 Dołączyła: 21 Kwi 2007 Posty: 12 Skąd: Polska
Wysłany: 2007-04-23, 17:56
Ja wole sloneczko zamiast mrozu.
A ja tam lubie sie opalać.
Już sie nie moge doczekac kiedy sie wybiore na jakieś słoneczne zacisze. :) Bo w tłoku to nie ma mowy.
Opalenizna postarza i przyspiesza powstawanie zmarszczek a takie niskie temperatury to tylko sama korzyść dla organizmu np. krioterapia-same plusy , albo wysiłki uczonych (jeszcze daremne) , nad obniżeniem ciepłoty ludzkiego ciała ,co by skutkowało wydłużeniem życia ludzkiego, a poza tym wysokie temperatury rozszerzają ciało ,a niskie kurczą ,dlatego już wiem czemu widzę na ulicach tyle grubasów
Wiek: 19 Dołączyła: 21 Kwi 2007 Posty: 12 Skąd: Polska
Wysłany: 2007-04-24, 16:07
opalenizna postarza ale w nadmiarze i szczególnie z solarium, a naturalne słonko jest wręcz zalecane bo zawiera wtamine D3, która wływa dobrze na kości i zapobiega krzywicy Troche opalenizny jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
Pozatym do grubasów nie należe.
bnizenie cieploty ludzkiego ciała wiaze sie owszem z wydluzeniem zycia ale takze ze spowolnieniem jego wszystkich funkcji i reakci. poza tym niska temp zima to raczej nie to samo co krioterapia....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach